Harley Davidson Road Glide to szosowa kanapa do turystyki. Ogromny, ciężki, wygodny. Jak dobrym pomysłem jest zabierać ten sprzęt na jedną z najbardziej krętych dróg w Polsce ?
Jak się okazuje, od zmiany w 2015r gamy modelowej, i dość ambitnego przedudowania geometrii ram, dopracowania zawieszeń, Harley-e zaczęły się prowadzić ! Co przy motocyklu wielkości Road Glida potrafi zrobić wrażenie.
Na trase jaką sobie zaplanowałem maszyna sprawdziła się idealnie. Nie wiem czy jest inny motocykl, na którym tak wygodnie było mi połykać kilometry. Na przelotówkach prędkości 140km/h, czyli max przy którym można załączyć tempomat. Na winklach prędkości nie odstające od pozornie szybszych, bardziej zwinnych maszyn. Mankament, kierowca jadący ze mną na Hondzie Pan Europie, przy tym samym stylu jazdy spalał średnio niemal litr mniej, przy tym miał większy zbiornik, dający sporo większy zasięg.
Co do samego wyjazdu. Trasa pełna atrakcji, których na Dolnym Śląsku nie brakuje. Kraina wygasłych wulkanów, majestatyczny zamek Książ, czy sama trasa stu zakrętów biegnąca przez Park Krajobrazowy Gór Stołowych. Dla miłośników starej motoryzacji, polecam odjechać kawałek od granicy Polski. W Czechach w mieście Kopřivnice, znajdują się dwa muzea marki Tatra. Jedno poświęcone ciężarówkom, drugie całej historycznej już działalności marki. Zdjęcia z tego właśnie miejsca prezentuję poniżej.
Galeria

























