Przyznam, przespałem tą informację. Pierwszy z modeli MBP przemknął mi przed oczami, ale został totalnie pominięty przez świadomość. Nic dziwnego, Keeway M502N to modny stylistycznie naked, z silnikiem klonem Hondy CB, i ceną która nie powalała jak na tą markę.
Jaki Keeway? miało być o MBP !
Pozwólcie, zobrazuję to na przykładzie trendu znanego w świecie samochodowym. Citroen czy Seat utworzyły sobie marki premium, nazwane na cześć swoich kultowych produktów. Francuzi wprowadzili markę DS, Hiszpanie na sportowo Cuprę. Po co? Jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo. Miało być luksusowo, a raczej drożej. Marka premium, to i marże wyższe. Keeway należący do koncernu Zhejiang QJmotor, myślałem, że zrobił sobie już markę premium. Nawet jeżdżę na co dzień jej przedstawicielem, czyli Benelli. Do dziś na modelach Keeway RKV i RKS 125 widnieją naklejki na zbiorniku „designed in Italy by Benelli”, co jak wiadomo dodaje +10 do mocy i +50 do zajefajności.

Jak bardzo premium jest zatem Benelli?
Moja logika pojmowania takich rzeczy torchę zawiodła. Sądziłem, że kupiona za nie małe pieniądze włoska marka, wraz z zapleczem technologicznym i produkcyjnym będzie dla koncernu tą premium. Nie mniej w chinach powstaje równolegle QJ Motor. Ta sprzedawana jest na wielu rynkach, ale nie w Europie. Pojawiają się w niej, z wyprzedzeniem, motocykle niewiele różniące się od Benelli. Na przykład QJ SRT750 to nic innego jak TRK800. W chinach sprzedawane już ok od dwóch lat, a Benka z dużym piecem, w Europie doczekamy się dopiero w tym roku (2023). Takie praktyki chińczycy stosowali nie od dziś. Na mniej wymagająchych rynkach „testowali” motocykle, oferując wolne od wad wieku dziecięcego na „drogich rynkach”. Ma to sens, ale w kwestii marki premium słabo wyglada, europesjkie Benelli sprzedaje się na Filipinach pod nazwą Keeway, w chinach jako QJ, a chińskie Keewaye do europy trafiają jako Benelli.

MBP – Moto Bologna Passione
Może ja o czymś nie wiem, i w koncernie QJ nastąpiły jakieś istotne zmiany, które wymusiły stworzenie nowej marki. Z tego co czytam, to MBP jest dla Keewaya czymś jak DS dla Citroena. Patrząc na linię modelową jest naprawdę ciekawie. W większości prezentowane motocykle, nie wygladają na coś, co spotykamy u jakiegokolwiek innego producenta. No dobra, po za linią skuterów, tu bez szaleństw. Natomiast ciekawie wygląda scrambler, lekko w stylu Huskvarny (NR125X). T125X, mały adventure na kat. B w „Dakarowym” stylu ( pokazany kilka lat temu jeszcze jako Keeway ).
Niespotykana jak na chiny pojemność.

Chodziły słuchy swego czasu, że Harlayowi współpraca z chińczykami przyniosła głównie kopię jednego z projektów. Czy to własnie ten silnik zobaczymy w dwóch modelach MBP? Nie wiem, mogę się domyślać, ale tu nie o tym. Skupiając się na samych motocyklach, pominę cruisera, przglądając się temu ciekawszego, z perspketrywy Advportalu. Model T1002V oferuje piecyk o dwóch cylindrach, rozchylonych pod kątem 80 stopni. Generuje moc ok 100KM i 102Nm. Chłodzenie oczywiście cieczą. Patrząc na ten motocykl pierwszy raz, myślałem że to nowy V-Strom ( który jest w sumie konkurentem). To nie żaden przytyk czy ujma, znaleść wybitnie wyróżniający się designem motocykl adv to nie taka prosta sprawa. W starciu wizualnym, jak dla mnie Suzuki przegrywa. MBP ma coś w sobie z tego włoskiego sznytu ( w końcu siedziba w Bolonii ). Ładne oświetlenie, modna wiżyczka z ogromnym wyświelaczem. Wszystko wyposażone w niezły, znany nam już dobrze osprzęt (Bosch, KYB, J.Juan) .
MBP T1002V

Zarówno marka, jak i linia modelowa to dość zaksakująca nowość. W Polsce potwierdzona, a ich dystrybucją zajmie się Motor-Land, czyli dotychczasowy importer Keeway i Benelli. Model T1002V niczym specjalnym się nie wyróżnia na tle konkurencji. Wyląda znajomo, ale jednak dobrze. Osprzęt bez wodotrysków, silnik o raczej przeciętnych w tej klasie parametrach. Zaskoczeniem jest, że to maszyna z chin, piewsza litrówka i to jeszcze w „fałce”. Jak na chińską markę przystało, o jej sukcesie w dużej mierze zadecyduje cena.